William nienawidzi Arizony. Nienawidzi też życia, które jest mu krok po kroku odbierane.
Wraz z początkiem wakacji ucieka z miejsca, którego nigdy nie potrafił nazwać domem, gdzie przeszłość powoli go zabijała. Poznaje tam Kurta, niegrzecznego chłopca z duszą poety, który staje się dla Willa nowym życiem.