Wielka tradycja Sorbony ucieleśnia się moim zdaniem w osobie Georges’a Canguilhema, następcy Gastona Bachelarda jako dyrektora Instytutu historii nauki i techniki uniwersytetu w Paryżu. Za granicą Francji i być może też w swoim kraju pozostaje wśród powojennych „klasyków do czytania” najbardziej niedoceniany.
Ogromnie mnie cieszyła znajomość z epistemologiem, wielkim naukowcem, a jednocześnie człowiekiem prawym, pełnym uczciwości i szlachetności, odważnym członkiem Ruchu Oporu. 17 Biofilozofia rozwijana przez Georges’a Canguilhema pozostaje koncepcją szerzej nieznaną, a jej autor pojawia się raczej na marginesie, gdy mowa jest o innych filozofach francuskich.
Jednakże i bez tego kontekstu oryginalne filozoficzne dokonania Canguilhema posiadają niezwykłą wręcz aktualność w dobie posthumanizmu, transhumanizmu i potrzeby stworzenia filozofii techniki. W tej książce staram się zrekonstruować te elementy Canguilhemowskiej koncepcji, które posłużą mi do odpowiedzi na pytanie: na czym polega i przez co jest umożliwiony rozwój nauki?