Kolejowa mieścina na rubieżach czasoprzestrzeni. Bieg rzeczy dawno utracił tu swój linearny charakter - jedna przyczyna wywołuje wiele skutków, jeden skutek ma wiele przyczyn.
W położonym opodal mulistego bajora lokalu taneczno-rozrywkowym, skupiającym trzeciorzędnych aktorów, żałosnych skandalistów i spocone boginie nocy, rodzi się dziwny rytuał. Nad zanurzonym w kipieli beztroskiego tarła miasteczkiem zbierają się czarne chmury - niewidoczna konstrukcja świata trzeszczy i rozłazi się na łączach.