Polska widziana oczami mieszkającego w Warszawie Rosjanina. Ruski miesiąc, pierwsza powieść Dmitrija Strelnikoffa, jest książką dowcipną, pełną werwy i pod wieloma względami odkrywczą.
Rozwodnik, a sądząc po nazwisku, zapewne także miłośnik mocnych alkoholi. Prawosławny chrześcijanin, który na dodatek wykazuje niezdrowe zainteresowanie kultem Swaroga, Peruna i Świętowita.
Trudno się dziwić, że Kościół katolicki nie chce mu dać pozwolenia na ślub z piękną Polką, Stanisławą? Z perspektywy Piotra cała sytuacja przedstawia się, rzecz jasna, zgoła odmiennie.
Przemierzając Warszawę, której najważniejsze zabytki wciąż nie zostały odkupione od potomków rodziny carskiej, Smirnoff rozmyśla nad tym, co Polaków i Rosjan łączy, a co dzieli.