Ryba Ludojad to wybór felietonów Macieja Rybińskiego opublikowanych w „Rzeczypospolitej” w latach 2008–2009. Każdy z nich odnosi się do ciągle aktualnych postaw i zjawisk społecznych.
- * * * Mam prawo uważać się za obywatela idealnego.
- Bez zbędnej skromności – wzorowy obywatel III RP to ja.
- Nie zajmuję miejsca w przedszkolu.
- Nie chodzę do szkoły i nie podwyższam budżetu na edukację.
- Nie jestem studentem i nie żądam stypendium.
- Nie pracuję w budżetówce i nie pobieram żadnej pensji, nawet trzynastej.
- Nie domagam się podwyżek.
- Nie należę do związków zawodowych.
- Nie palę opon i nie rzucam petard.
- Nie demonstruję.
- Nie jestem chłopem i nie zużywam subwencji europejskich.
- Nie mam przywilejów KRUS.
- Nie biorę zasiłku dla bezrobotnych.
- Nie jestem rencistą ani emerytem.
- Żyję, więc nie należy mi się zasiłek pogrzebowy.
- Owszem, płacę podatki i różne składki.
- Daniny.
Autorem wyboru jest Dominik Zdort, dziennikarz prasowy i telewizyjny, szef działu Opinie w „Rzeczpospolitej”. Pogłówne, podymne, od okien, kopytkowe.
- VAT.
- Akcyzę na papierosy i alkohol.
- A oni mają swoje.
- Za moje.
- Ale niech tam.
- Gdyby wszyscy byli tacy jak ja, Polska byłaby mocarstwem ekonomicznym całkiem idyllicznym.
- Wszyscy by nam zazdrościli, nie tylko Bangladesz i Somalia.
- Ja mam też inne zalety.
- Jestem samowystarczalny duchowo.
Obliczyłem sobie, że tylko dzięki pielęgnowaniu przeze mnie cnoty obywatelskiej, jaką jest picie i palenie, posłowie mogą dostawać godziwe diety… A tak ja mam swoje sushi – a jak mnie sushi, to zaraz lecę wspierać budżet. Nie muszę oglądać TVN 24, żeby się dowiedzieć, co się dzieje, bo sam mogę sobie takie wiadomości napisać, sam mogę je ocenzurować i sam przeczytać.
- W zależności od nastroju i okoliczności, albo optymistyczne i mobilizujące albo ponure i dołujące.
- Dla każdego coś miłego.
- fragment felietonu „Informacje na wakacje” z 30 czerwca 2009 r.