Cóż to za niesamowita polityczno-erotyczna baśń syberyjska (...), w której ból wygnania i lęk przed samotnością łączą się ze światłem miłości - pisał w 1998 roku Stefan Chwin. Pierwsze wydanie Rzeczy nienasycone Andrzeja Czcibora-Piotrowskiego wywołało aplauz krytyki i czytelników.
Dziewięcioletni Andrzej, syn polskiej rodziny inteligenckiej ze Lwowa, spędza wakacje na wsi w towarzystwie kuzynki Sary, nad wiek dojrzałej, która wprowadza go w sferę erotyki. Na pierwszy rzut oka książka jakich wiele, jest jednak jest coś, co decyduje o wyjątkowości Rzeczy nienasyconych.
Tożsamość głównego bohatera, niezwykle wyczulonego na erotyczny aspekt życia, snującego nieustannie fantazje na temat ciała, jest zachwiana - raz po raz staje się on dziewczynką o imieniu Uta. I wielu bogiń - matki, opiekunek, przyjaciółek i kochanek.
Styl Rzeczy nienasyconych przywodzi na myśl ukochaną przez Piotrowskiego prozę czeską, Hrabala i może jeszcze bardziej Otę Pavla - język dziecięcy, w którym wszystko, nawet to, co straszne, staje się cudowne.Michał Cichy, "Gazeta Wyborcza" Jeżeli rzeczywiście klasę pisarza można poznać po jakości opisywanych przezeń scen erotycznych, to Czcibor-Piotrowski to ekstraklasa.Wojciech Woźniak, "Rzeczpospolita"