Sarajewskie Marlboro

Sarajewskie Marlboro

26,20 zł
Zobacz ofertę

Opowiadania Sarajewskie Marlboro ukazały się w 1994 roku, w trzecim roku oblężenia Sarajewa. Książka od razu otrzymała najważniejszą nagrodę literacką dla prozy (im.

Ksavera Šandora Gjalskiego) i wkrótce została przełożona na kilka języków, a Jergović stawał się coraz bardziej znany w Europie. Mieszkał już wówczas w Zagrzebiu, debiutował jednak w Bośni kilka lat wcześniej (1988) tomikiem poezji Opservatorija Varšava i przed Marlboro wydał jeszcze parę zbiorów poezji.

  • Wiersz ma podtytuł Nie czekając na barbarzyńców.

Tytułowy wiersz tego tomu, Obserwatorium Warszawa, opowiada o pogodnym zmierzchu ostatniego dnia sierpnia 1939 roku i profesorze astronomii, który cieszy się z warunków odpowiednich do badań. Myślę, że tak jak profesor astronomii Jergović nie czekał na barbarzyńców, ale się ich spodziewał.

Tym czekaniem-nieczekaniem i jakąś zapowiedzią kończy się pierwsze opowiadanie (jedyne w części pierwszej) Sarajewskiego Marlboro. Mówi ono o wycieczce (i taki ma tytuł) z matką i kończy się tym, co zobaczył, kiedy nocą wracali do miasta: „niebo czerwone jak płonący dach nad światłami Sarajewa”.

  • Ale pisarza interesuje tu nie sama wojna, tylko życie ludzi i ich losy w tej wojnie.

Druga część, Rekonstrukcja wydarzeń, to 27 krótkich opowiadań z oblężonego, ostrzeliwanego i rażonego ogniem miasta. Każde opowiadanie pokazuje jeden konkret, jeden szczegół, w którym zawiera się los człowieka.

Tym, co u Jergovicia i w tych opowiadaniach, i w następnych książkach jest najistotniejsze, to relacja z codzienności, wyczucie osobności Sarajewa, wrażliwość, a przede wszystkim zrozumienie wielonarodowego miasta, o czym autor mówi przekonująco, ale bez deklaracji i ideologii. W opowiadaniu List, który do przyjaciela Bośniaka pisze czarnoskóry absolwent sarajewskiej uczelni, to on mówi o praktycznej, codziennej stronie tej wielokulturowości, której nie znalazł nigdzie indziej.

Jest w tej książce także humor, niekiedy ironia, ale przede wszystkim głęboki smutek człowieka świadomego nieodwracalności wojennego spustoszenia, które jednych wygnało z kraju, innych zmieniło, zmusiło do samotności, w różny sposób okaleczyło albo pozbawiło życia. Ostatnia część, Who will be the fitness, zawierająca – tak jak część pierwsza – tylko jedno opowiadanie zatytułowane Biblioteka, mówi o domowych bibliotekach, o książkach, z którymi się dojrzewało, które się pamięta, do których się wraca, i tych, po które nie sięgnie się nigdy, o nieoddanych właścicielom, niepodarowanych, o wszystkich domowych bibliotekach, które strawił ogień – albo ten, na którym ludzie gotowali jedzenie i który dawał im ciepło, albo największy, symboliczny, który strawił sarajewską bibliotekę.

  • Poprzedziły to huk i eksplozja, dokładnie rok temu.
  • Może tego samego dnia i miesiąca, kiedy to czytasz.

Ostatnie zdanie pierwszej prozatorskiej książki Jergovicia brzmi tak: „Jako płomień wszystkich płomieni i ogień wszystkich ogni, jako ostateczny mityczny proch i popiół zapamiętany będzie los sarajewskiej biblioteki uniwersyteckiej, sławnej Vjećnicy, której książki płonęły cały dzień i noc. Pogłaskaj delikatnie swoje książki, cudzoziemcze, i pomyśl, że są prochem”.

  • Ogień zaczął i ogień kończy tę książkę.
📘 Sarajewskie Marlboro
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Egipt. Skarby faraonów i rafy koralowe. Wydanie 1
Egipt to dla przybysza z północy "brama Afryki", fascynujący tygiel kultur, k...
24,90 zł
Dimily (Tom 3). Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?
Prawda jest taka, że przez ostatni rok nie byłam beznadziejnie zakochana. Byłam potworn...
32,90 zł
Brown Residence
Każdy dom ma swoje sekrety... Czy na pewno chcesz je poznać? Marzycielski Everard i jeg...
24,00 zł