Bardzo osobiste i wzruszające opowiadanie o ostatnich latach i ostatnich chwilach Żony autora. Fragment opowiadania: Przez pokłady snu do mojej świadomości dotarł męski głos, o jakimś dziwnym tembrze, kilkakrotnie powtarzając to jedno zdanie: - Ona niedługo umrze, zostaniesz sam i wtedy dopiero ci pokażę!
Gwałtownie usiadłem na posłaniu, przekonany, że przyśnił mi się jakiś koszmar. Byłem jednak tak poruszony tym, co usłyszałem, że już się nie położyłem, ale usiadłem, starając się uspokoić.
Aż w końcu doszedłem do przekonania, że te słowa zawierające straszną przepowiednię i pogróżkę zarazem usłyszałem naprawdę.