Piękna i mądra opowieść, w której codzienność splata się ze sprawami ostatecznymi. Anka prowadzi małą, urokliwa kawiarenkę na parterze pewnego bloku na warszawskim Mokotowie.
Nie jest to zwykła kafejka, jakich wiele, o nie! Dobrze czują się tam koty, doglądane z miłością przez panią Renatkę, ludzie uśmiechają się do siebie znad cappuccino z bałwankiem, a wieczorami lokal przejmują w posiadanie zagadkowi goście Na ostatnim piętrze mieszkają przyjaciele Anki Matylda z Wojciechem.
Pewnego dnia dostają w prezencie od ośmioletniego Kacpra, z mieszkania naprzeciwko, rysunek, na którym widnieje tajemniczy, smutny pan ze skrzydłami, a chłopiec uparcie twierdzi, że prawie codziennie widuje go na klatce schodowej Kiedy do grupy zaintrygowanych przyjaciół dołącza Zuzanna, która właśnie wróciła z Londynu, staje się oczywiste, że nikt nie zostawi tej zagadki nierozwiązanej. Utrzymana w lekkim, zabawnym stylu, tak, by dobrze się ją czytało z kubkiem gorącej czekolady, pod kocem w jesienne i zimowe wieczory.