Powieść kryminalna z 1875 r., wydana pierwotnie w odcinkach. W taką noc jak ta, kiedy szaleje śnieżyca i dmie zimny, grudniowy wicher, tylko nieliczni mieszkańcy nadgranicznego X*** przemierzają ulice swej mieściny.
Wszystko zdaje się wskazywać na to, że słowa: Tak, to były moje ślady... nie szukano dobrze, mam nawet na nogach te same buciki, jego krwią zbryzgane, mogą okazać się prawdziwe...