"Siedmiu zbuntowanych" Bunt w młodej prozie polskiej Piotr Czerwiński. Agnieszka Drotkiewicz.
Być może wiele zależy od stopnia samoakceptacji pisarza, od jego zgody na świat wokół – bądź też od jego wewnętrznego ducha walki i kontestacji, od niezgody na „TU” i „TERAZ”. Wszak zachętę do rewolucji może wygłosić ktoś, kto bezpiecznie siedzi w domu – albo przeciwnie: mimo deklaracji posłuszeństwa, niczym biblijny Samson, może nagle zrzucić z siebie kajdany.
Życie jest ekscesem – jak twierdzi Odija – więc… nie poddawajmy się wygodnej akceptacji na warunki, które Świat-szuler z ironią nam podsuwa. Skoro tak trudno jest być człowiekiem, a jeszcze trudniej jest żyć po ludzku, więc może nie wolno kapitulować.
Z zachwytem podąża za prawym i szlachetnym, ale temu, co podłe i nikczemnie – dobitnie i stanowczo mówi swoje „nie”. I nie chce żyć w lęku… W swej podróży przez świat nie pozwala się omamić pustą i jałową obietnicą szczęścia, w której iluzja zastąpiła prawdę.