Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań.
A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna tych chłopaków z nowej szkoły i zawsze, gdy spotykają się na jawie, oni zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni Chyba że śnili ten sam sen, co ona?