Oto pierwszy dzień wolności Łucji prawniczki, która właśnie opuszcza więzienie po zakończeniu odsiadki. Nie ma dokąd wracać, nie ma już domu ani męża, który przekreślił ich małżeństwo, gdy ogłoszono wyrok.
Posiada natomiast niewielką reklamówkę z ubraniami, parę groszy i upór, który stanie się jej siłą napędową w nowym życiu. Łucja wie, że musi zacząć od zera znaleźć nową pracę, dach nad głową, poszukać miłości Ma też świadomość, że większość członków jej rodziny nie chce mieć z nią nic wspólnego.
- Zdana tylko na siebie, chowa dumę w kieszeń i rozpoczyna pracę jako salowa w szpitalu.
- Jednak czy wystarczy jej determinacji, by nauczyć się żyć na zupełnie nowych warunkach?
- Czy znajdzie się ktoś, kto pomoże jej odzyskać wiarę w siebie?
- A chociaż była już na wolności, to nadal nie miała dokąd iść.
- Ale ta myśl nie bolała już tak bardzo.
- Zdążyła uodpornić się na okazywanie uczuć i samotność.
- Miała na to dużo czasu.
- Czas za kratami wyleczył ją także z romantyzmu.
- Bezpowrotnie odsunął też wiarę w ułudne słowa pełne obiecanek, a tym samym mocno postawił ją na twardej ziemi.
- Z takim podejściem do życia łatwiej jej będzie teraz walczyć o siebie.
- Wiedziała, że do wyuczonego zawodu nie ma powrotu.
- Tak niesprawiedliwie ten świat jest urządzony.
I mimo że odpokutowała grzech, którego dopuściła się z miłości, to nadal była zakałą rodziny.