Autobiografia łobuza Krzysztof Skiba w swojej autobiografii rozśmiesza, edukuje i puszcza oko do czytelnika, a przede wszystkim zabiera nas w niezwykłą podróż na backstage swojego życia. Opowiada o udanym dzieciństwie, działalności konspiracyjnej, więzieniu, do którego trafił w latach 80., kulisach działalności Big Cyca i polskiego show-biznesu czy powstawaniu legendarnego Lalamido.
Tysiące ludzi skanduje hasła na demonstracji przeciwko władzy, ale też świetnie bawią się, śpiewając przeboje Big Cyca Autobiografię łobuza czytajcie, jak chcecie, od początku, od środka lub wspak, bo kolejne rozdziały są jak puzzle, które ktoś porozrzucał na nie zawsze miękkim dywanie rock and rolla. Andrzej Grabowski Krzysiek, podobnie jak ja, spełnia rolę głupka wioskowego.
Zawsze można liczyć, że powie coś, co jest nie do końca poprawne polityczne, ale co trzeba powiedzieć. Tymon Tymański Skiba z najbardziej dojrzałego młodzieńca, jakiego znałem, stał się najmniej dorosłym dorosłym, jakiego znam.
Michał Ogórek Wielki szacunek dla Skiby, bo świetnie łapie te wszystkie historie, które są wokół nas. Jerzy Owsiak Wkład Skiby w rozwój poezji punkowej był mi zawsze drogowskazem – to on pomógł mi ostatecznie porzucić mroczny nylon na rzecz progresywnego techno polo.
Paweł „Koñjo” Konnak Fenomen i jednocześnie paradoks Skiby: w sprytnym przebraniu niskiego, łysiejącego grubaska funkcjonuje jedna z bardziej kolorowych postaci rodzimego show-biznesu. Tomasz Jachimek Gdybym żył, chciałbym być Skibą, ale niestety nie żyję.
Tadeusz Kościuszko Chcesz, żeby w twoim programie było kolorowo i wyraziście, a może nawet po bandzie – zaproś Skibę. Od jakiegoś czasu wszyscy myślą, że jest postacią fikcyjną… Jacek Jędrzejak Gdyby mój syn potrafił śpiewać, byłby gwiazdą światowego formatu.
Ciągle na wolności zaskakuje, wzrusza, ale też prowokuje, pokazując, że sztuka nie ma granic, a wolność, również artystyczna, jest jedną z najważniejszych zdobyczy naszej cywilizacji.