Paweł Tuchlin, pseudonim Skorpion, to jeden z najbardziej krwawych seryjnych morderców w historii polskiej kryminalistyki. W latach 1975–1983 atakował kobiety młotkiem, uderzając je w głowę.
Ciężkie urazy czaszki spowodowały, że straciły słuch, mowę i pamięć. Tylko nielicznym udało się wrócić do normalnego życia, jak 19-letniej Jadwidze, która cudem przeżyła atak Skorpiona, chociaż dostała jedenaście ciosów młotkiem.
Krzysztof Wójcik, autor „Mafii na Wybrzeżu” po raz kolejny z wprawą dziennikarza śledczego idzie tropem zbrodni popełnianych przez Tuchlina. Między innymi nie wykorzystała faktu, że Tuchlin już podczas pierwszego morderstwa zgubił charakterystyczne narzędzie zbrodni, a miała wtedy szansę błyskawicznie rozpracować mordercę.
Dziennikarz nie tylko przejrzał wielotomowe akta sprawy, w których znajdują się wstrząsające i drobiazgowe zeznania Tuchlina, ale i rozmawiał z żyjącymi świadkami jego zbrodni, m.in. Wspominali np., że Tuchlin nawet po aresztowaniu potrafił się tak zapomnieć opowiadając o swoich zbrodniach, że podczas wizji lokalnych musieli dawać mu młotek ze styropianu, aby nie zabił odgrywającej rolę ofiary policjantki.
Jego książka to poruszający obraz, gdyż Krzysztof Wójcik spogląda na dawne wydarzenia zarówno oczami mordercy, jak i bliskich jego ofiar, czy próbujących rozwikłać zagadkę śledczych. To nie tylko dokumentalny zapis sporządzony przez dziennikarza, ale głęboko poruszająca psychologiczna opowieść o jednym z najgroźniejszych morderców, który przez kilka lat paraliżował życie kobiet w okolicach Trójmiasta.