"Ósmy dzień tygodnia" to opowieść stawiająca w centrum zainteresowania kobietę, to obraz młodego pokolenia, które przeżyło wojnę, to w końcu historia miłości. Agnieszka przemierza deszczową i smutną Warszawę, wciąż pogrążoną w ruinach, wciąż cierpiącą - jak ona.
Dziewczyna współodczuwa niezrównoważenie matki, słabość ojca, tragedię brata, kłopoty ukochanego. A jednak nieszczęście, jakie przez nią przeziera, sytuuje ją raczej na marginesie życia.
Czekanie na zmianę losu, na niedzielne słońce, skazane jest na trwanie w zawieszeniu, na wypatrywanie ósmego, nieistniejącego dnia tygodnia. Dlatego Agnieszka bierze sprawy w swoje ręce, dlatego tak brutalnie traktuje miłość, tak cynicznie patrzy na przyszłość.
[Radosław Młynarczyk, ze wstępu, Iskry 2020\ Główni bohaterowie - para młodych zakochanych, ojciec dziewczyny, matka, brat - oni wszyscy na coś czekają, na coś, co nigdy nie nadejdzie. Wszyscy są tu naznaczeni bezradnością, brakiem prawdziwej wiary w przyszłość, którą próbują maskować marnymi nadziejami odwrócenia losu.
Niedziela mija, a za nią ósmy dzień tygodnia - przeklęty, śmiejący się w twarz, od którego nie da się uciec. To niezwykle surowe, suche, wydawałoby się beznamiętne spojrzenie Hłaski, jest właśnie wyrazem wielkiej wrażliwości, ukazanie zgnębienia ludzi, niemożliwości ucieczki od nędzy świata.
Ta powieść jest przemyślana, mocna, dosadna, a wszystkie wątki zbiegają się w jeden punkt. Film wyprodukowano w 1958 roku, ale jego premiera odbyła się dopiero w roku 1983 - przeleżał się więc na cenzorskiej półce aż 25 lat.
[culture.pl\ - Każdy z bohaterów filmu czeka na ów ósmy dzień tygodnia, ostatecznie zawsze doznając raniącego rozczarowania. Bohaterką jest dziewczyna, która odwleka chwilę seksualnej inicjacji nie mając pewności, czy miłość jej chłopaka jest wystarczającym antidotum na brud świata, który widzi wokół siebie, świata, do którego jakoś wyraźniej pasuje zdrada jako coś naturalnego niż idealistyczna i oczyszczająca miłość.
[dlastudenta.pl\ SPEKTAKL TEATRALNY "ÓSMY DZIEŃ TYGODNIA": W roku 2005, w Starym Teatrze w Krakowie odbyła się premiera przedstawienia opartego na powieści Marka Hłaski. Inne są przyczyny zepsucia świata; nie zmienia się jednak tęsknota za czymś nieskażonym powszechną degrengoladą i marzenie o innym, lepszym świecie.
na angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, holenderski, włoski, duński, węgierski, hebrajski, fiński, koreański i esperanto.