Sny chociaż mamy wspaniałe ... Okupacyjne dzienniki Żydów z okolic Mińska Mazowieckiego

Sny chociaż mamy wspaniałe ... Okupacyjne dzienniki Żydów z okolic Mińska Mazowieckiego

20,00 zł
Zobacz ofertę

Na książkę składają się cztery dzienniki, napisane przez dwóch mężczyzn i dwie kobiety z okolic Mińska Mazowieckiego. Łączy ich nie tylko pochodzenie z tej samej okolicy, wychowanie w religijnych domach i przywiązanie do tradycji - należą także do młodego pokolenia Żydów, pierwszego wychowanego w niepodległej Polsce, świadomego zarówno swojej żydowskości, jak i swoich praw obywatelskich.

Kształcili się w polskich szkołach, angażowali się w działalność żydowskich organizacji młodzieżowych, byli świadomi narastającego w Polsce antysemityzmu, być może myśleli o emigracji. Mieli jednak liczne rodzeństwo, rodziców potrzebujących pomocy, byli związani ze swoim miasteczkiem, z żydowskim dziedzictwem i kulturą.

  • W czasie wysiedlenia ukryli się lub uciekli z gett.
  • W kryjówkach pisali swoje dzienniki.

Po wybuchu wojny i wkroczeniu Niemców Brandla, Chaja, Adam i Eli podzielili los wszystkich polskich Żydów - prześladowania, poniżenia, upokorzenia, następnie opaski, prace przymusowe, w końcu getta. Ukrywali się wśród Polaków i przed Polakami, doznali życzliwości, obojętności, zdrady i morderstwa.

Mimo ogromu niepowodzeń i nieszczęść, jakich doświadczali, mimo bólu, strachu, smutku, przygnębienia, apatii i momentów całkowitej rezygnacji wykazywali się energią, pomysłowością, determinacją, by ratować siebie i bliskich. Może właśnie dlatego, że nie byli sami, lecz że od ich pomysłowości i odwagi zależało także życie innych, musieli wciąż na nowo mobilizować się do działania, przezwyciężać zwątpienie, rozpacz i strach.

Ta odwaga, niezłomność, gotowość do narażania własnego życia, by ratować bliskich stanowi - przy wszystkich różnicach - wspólną cechę całej tej wspaniałej czwórki. Jestem głodna, głodna życia, wolności, a przede wszystkim chleba.

  • [...\.
  • Nigdy jeszcze nie miałam takiego ataku głodu.
  • A do soboty jeszcze cztery dni.

Leży może jeszcze kilo chleba, ale jak ja mogę wziąć sobie kawałek, a ukroić jeszcze trzy kawałki? Kręciłam się na wszystkie strony, łykałam ślinę, brałam grudki soli w usta, nic nie pomagało.

  • Długo jeszcze nie mogłam zasnąć [...\.
  • Jaka w człowieku tkwi silna chęć do życia.
  • Żeby ktoś przyszedł i powiedział: potrzebujesz dwa lata żyć w takich warunkach, to bym mu w oczy napluła.

Zaczekałam więc, a kiedy dzieci usnęły, poszłam i ukroiłam sobie może 3 dkg, aby trochę załagodzić głód. Wyobrażałam sobie tę rzecz z góry trzy miesiące, ale że będzie tak długo, o tem nie śniłam.

Dzisiaj miałam taką noc, że jeszcze kilka takich nocy, a gotowa bym była poderżnąć sobie gardło. [...\ Oka nie mogłam zmrużyć całą noc, a prócz tego tak mnie gryzły wszy i pchły, że myślałam, że już mój koniec przyszedł.

  • Całe wesele: były piski i budłowanie, cała szczurza rodzina.

Szczury zaś nad głową tak budłowały, myślałam, że mi lada chwila skoczą na głowę. Ciemno, nic nie mogłam zobaczyć, namacałam tylko grubą pałkę i leżałam z pałką w ręku, coraz waląc w słomę, ale szczury nic sobie z tego nie robiły.

Dopiero nad ranem, kiedy zaczęło się rozwidniać, dały spokój. Jestem tak wyczerpana, że ledwo żyję [...\ fragmenty dziennika Brandli Siekierki Jeszcze mieliśmy nadzieję, że Mania przyjdzie, bo dlaczego miałby mordować taką niewinną istotę?

  • [...\ Zdarzyło się jednak to, co przewidywaliśmy.
  • Nie bez powodu płakała i rozpaczała.
  • Nie bez powodu wylewała gorzkie łzy, siedząc z nami na strychu przez dwa dni...
  • Czuła to lepiej niż my...

Mania nie przyszła ani za dzień, ani za dwa dni, ani za tydzień, ani w ogóle. Ale ani nie my, ani ona nie mogliśmy przypuszczać, że Wątruch ją zamorduje.

  • Najczęściej jednak bolały mnie uszy od takiej gadki.

[...\ Gdy siedziałem na strychu, przychodziło mi wysłuchiwać nieprzyjemnych rzeczy o Żydach, rzadko kiedy ktoś powiedział o nich dobre słowo. Jeden mój dobry znajomy powiedział, że bardzo żałuje, iż nie wziął do siebie 30 Żydów, bogatych, którzy go o to prosili, bo wyprowadzałby codziennie jednego, zabierał, co by chciał, i zabijał jednym stuknięciem.

  • fragmenty dziennika Elego Goldsztejna SPIS TREŚCI Wstęp I.

Adam Kamienny Wprowadzenie do dziennika Adama Kamiennego Dziennik Adama Kamiennego Fotografie do dziennika Adama Kamiennego II. Brandla Siekierka Wprowadzenie do dziennika Brandli Siekierki Ja, Fiszbajn Branka, opisałam...Dziennik Brandli Siekierki Aneks Fotografie do dziennika Brandli Siekierki III.

  • Dziennik Elego Goldsztejna Fotografie do dzienników Chajci Goldsztejn i Elego Goldsztejna

Chajcia Goldsztejn z domu Bursztyn i Eli Goldsztejn Wprowadzenie do dzienników Chajci Goldsztejn z domu Bursztyn i Elego Goldsztejna Dziennik Chajci Goldsztejn Straszliwy wyrok śmierci na Żydów i na wszystko, co żydowskie.

📘 Sny chociaż mamy wspaniałe ... Okupacyjne dzienniki Żydów z okolic Mińska Mazowieckiego
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Norwegia. Travelbook. Wydanie 1
Norwegia to znakomity cel zarówno kilkudniowych, jak i dłuższych wycieczek. Miłośników ...
26,90 zł
Hermańce
Hermańce to współczesna wieś zagubiona gdzieś w Polsce. Rytm życia wyznaczają w niej po...
27,90 zł
Wesele
Wesele to najsłynniejszy dramat Stanisława Wyspiańskiego, znanego polskiego pisarza, dr...
8,19 zł