Jedna z najgłośniejszych powieści Stanisława Lema, zaliczana do klasyki gatunku science fiction. Kosmonauta Kris Kelvin ląduje na stacji badawczej zawieszonej nad powierzchnią planety Solaris, którą oblewa galaretowaty ocean jedyna tamtejsza istota żyjącą na swój sposób i zdolna do myślenia.
Nie jest tak jak ludzie rozszczepiona na mniejsze struktury, nie jest zbiorowiskiem autonomicznych jednostek połączonych ze sobą społecznymi więzami. Jest wewnętrznie spójna, niepodzielona, podczas gdy ludzie wchodzą w różne role (np.
przyjaciel, kochanek), realizują się na różnych poziomach i pochłonięci emocjami wewnętrznie rozpraszają. Co właściwie czyni ocean, podsyłając im twory F, czyli tajemniczych gości, którzy są powiązani z członkami załogi bardziej, niż przypuszczali?
przestrzeni kosmosu, czy oznacza to, że wychodzi naprzeciw z gotowością wchłonięcia tej nowej przestrzeni do swego kręgu, czy po prostu chce ten właśnie kosmos poszerzyć o nowe miejsce dla siebie? Przecież Sam Snaut, jeden z bohaterów, mówi: Wcale nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic.