Gdzie naprawdę jest jej dziecko? Poruszająca opowieść o kobiecie, która odsiaduje długoletni wyrok za morderstwo.
- Twierdzi, że jest niewinna...
- Młoda dziennikarka Sara odwiedza zakład karny dla kobiet.
- Ma napisać reportaż, jak wygląda rzeczywistość za kratami.
- Wśród osadzonych jest Hanna matka gromadki dzieci odbywająca karę za zabójstwo córeczki.
- Sara rozpoczyna żmudne i trzymane w najgłębszej tajemnicy śledztwo.
Wraz z pojawieniem się Sary w Hannie budzi się nadzieja, że w końcu ktoś jej uwierzy i zrozumie, jak perfidnie została wrobiona przecież nigdy nie zabiłaby swojego dziecka! Chce oczyścić Hannę z zarzutów, pomóc odnaleźć jej córeczkę i ukarać tych, którzy naprawdę są winni.
- Czy plan się powiedzie?
- A może ktoś zechce uciszyć Sarę?
- Czy Hanna zdąży opowiedzieć historię swojego życia?
- I gdzie jest maleńka Wiktoria?
- Pytania się mnożą, a wśród nich to najważniejsze: czy prawda zwycięży?
- Anna Matusiak Absolwentka filologii polskiej i teatrologii na Uniwersytecie Wrocławskim.
Dziennikarka, prezenterka radiowa i telewizyjna, specjalistka do spraw PR. Wykładowczyni dziennikarstwa, felietonistka, autorka książek, trenerka wystąpień publicznych.
Pracuje z kobietami nad odwagą w dążeniu do nowego ja, nad tym, by zacząć od nowa, bo czasami warto, bez względu na PESEL. Współzałożycielka miejsca dla kobiet silnych, niezależnych, ale też pogubionych i tych na rozdrożu Salonu Kobiet.
- A prywatnie mama wspaniałego Maksymiliana, który ponad cztery lata temu przewrócił jej życie do góry nogami.
- Fragment Któregoś dnia Robert przyszedł do mojego pokoju.
- Był trzeźwy.
- Hanka, musimy pogadać.
- Nie możesz urodzić tego dziecka.
- To zdanie wybudziło mnie z letargu.
- Podziałało, jakby ktoś wylał na mnie wiadro lodowatej wody.
- Aż zerwałam się na równe nogi: Co?!
- Co ty do mnie mówisz, człowieku?
- Jak śmiesz?!
- krzyczałam.
- Robert też podniósł głos.
- Nie drzyj się, kobieto.
- Gdyby nie mama, nie poradzilibyśmy sobie.
- Zaczęłam się teatralnie śmiać.
Nie widzisz, że nie wyrabiasz z dziećmi, które już mamy i są w miarę odchowane. No faktycznie, zawdzięczam mamusi tyle, że do końca życia jej się chyba nie odwdzięczę.
- Hanka, jesteś w traumie.
- Mama jest już wiekowa.
- Nie poradzi sobie z noworodkiem.
- Musiałem zamknąć dwie filie: w Anglii i we Francji.
- Niemcy jeszcze się trzymają.
- Polska siedziba podupada.
- Jest kryzys.
- Będziemy musieli zacząć oszczędzać.
- Ty też przestałaś zarabiać.
Nie mówiłem ci, żeby nie dokładać zmartwień, ale z firmą jest gorzej. Usunę dziecko, bo umarła mi przyjaciółka, a twój biznes trochę gorzej prosperuje?
- Człowieku!
- Ty w ogóle cokolwiek czujesz do swoich dzieci?
- Znasz je?
- Próbujesz poznać?
- Nie ma mowy.
- Żadnej aborcji nie będzie.
- Wybij to sobie z głowy.
- Nigdy!