Społeczny kontekst ekonomii

Społeczny kontekst ekonomii

29,68 zł
Zobacz ofertę

Opracowania zebrane w niniejszym tomie dotyczą wielu różnorodnych pro­blemów. Łączy je jednak wspólna oś.

  • Wszystkie w jakiś sposób poruszają bowiem kwestię pogranicza zagadnień ekonomicznych i społecznych.
  • Warto uporządkować je zatem z historycznego punktu widzenia.
  • Rewolucji przemysłowej towarzyszyły głębokie przemiany społeczne.
  • Znikły tradycyjne, stanowe bariery.
  • Ludzie stali się równi wobec prawa.
  • Równocześnie zachodziły procesy, które wyrywały ich z tradycyjnych środowisk.

Pogranicze to od dawna przykuwało uwagę badaczy, choć z biegiem czasu zmieniał się charakter i waga zrodzonych tam problemów. Urbanizacja, eksplozja demograficzna, zwiększenie mobilności, zarówno przestrzennej, jak i społecznej, powodowały atomizację społeczeństwa.

  • Bardziej zaradni widzieli w tym szansę, mniej zaradni - zagrożenie.

Ludzie, których zachowania przez stulecia regulowały: sztywna struktura społeczna, religia, tradycja, rodzina i lokalna społeczność, musieli teraz wziąć na siebie odpowiedzialność za swój los. Pod koniec XVIII wieku upowszechniła się nowa doktryna, stanowiąca inte­lektualne zaplecze nowych czasów - liberalizm gospodarczy.

  • Liberalizm zakładał samoregulujące działanie mechanizmu rynkowego.
  • Liberałowie postulowali maksy­malne ograniczenie gospodarczej roli państwa, redukując jego funkcję do ?nocnego stróża".
  • W gospodarce akceptowano rolę państwa jako poborcy podatków i strażnika standardów w ściśle określonych dziedzinach.
  • We wszystkich pozostałych sprawach decydować miała ?niewidzialna ręka rynku".
  • Akceptowali też egoizm jako siłę motywującą działania ludzkie.

Liberałowie, nalegając na równość ludzi wobec prawa i równość szans, akceptowali nierówności majątkowe jako rezultat sprawiedliwej rywalizacji. Uważali, że dobry system będzie powodował, że ludzie działając z pobudek egoistycznych, będą zarazem działali dla wspólnego dobra.

  • Zły system będzie ludzi zmuszał do zachowań altruistycznych.
  • Altruizm jest rzeczą piękną, ale może być tylko dobrowolny.
  • Nie można do niego zmuszać.
  • Liberalizm był sposobem myślenia głęboko optymistycznym.

Człowiek, jeśli chce, ma prawo być egoistą. Liberałowie uważali, że na świecie dokonuje się postęp i wzrost dobrobytu, zatem życie kolejnych generacji będzie coraz wspanialsze.

  • Optymizm liberałów znajdował również wyraz w przekonaniu, że w naturze ludzkiej dobro dominuje nad złem.

Trzeba mieć głęboką wiarę w przewagę dobra nad złem w naturze ludzkiej, jeśli się proponuje danie ludziom tak szerokiej wolności i na dodatek pozwolenie im na to, by kierowali się egoizmem. Jeśli ktoś uważa, że w ludziach tkwią dzikie bestie i tylko strach przed karą powstrzymuje ich od robienia strasznych rzeczy nie zostanie liberałem.

  • Znajdzie sobie jakąś inną filozofię.
  • Na gruncie ekonomii emanacją liberalizmu była szkoła klasyczna.

Liberalizm zdominował europejskie życie intelektualne pierwszej połowy XIX wieku, tocząc zwycięską batalię z resztkami dawnego porządku. Liberałowie mieli tendencję do bagatelizowania problemów społecznych, religijnych, narodowościowych itp.

  • Z czasem zaczęły ujawniać się słabości liberalizmu.

Skłonni byli uważać swoją wizję człowieka za uniwersalną, która będzie się stopniowo upowszechniać w świecie w miarę postępu cywilizacji. Rozwój poszczególnych krajów szedł różnymi drogami, zależnymi od dziedzictwa kulturowego, ustrojowego, społecznego itp.

  • Teza o uniwersalnym modelu rozwoju zaczęła być kwestionowana.

Postrzeganie nierówności majątkowych jako rezultatu sprawiedliwej rywalizacji nie rozwiązywało problemów tych, którzy w tej rywalizacji przegrywali. Co więcej - w miarę tego, jak nierówności majątkowe były dziedziczone przez kolejne pokolenia, coraz trudniej było bronić tezy o tym, że bogactwo jest zasłużoną nagrodą za sukces.

  • Wreszcie I wojna światowa przyniosła zakwestionowanie dziewiętnastowiecznego optymizmu i wiary w postęp ludzkości.
  • Liberalizm musiał się zmagać z nowym przeciwnikiem - rodzącym się ruchem socjalistycznym.
  • Ale nie tylko.
  • Industrializacji towarzyszyło pojawienie się nowego rodzaju konfliktów spo­łecznych.

Pozostawał w zasadniczej sprzeczności z Kościołem, który na temat natury ludzkiej, egoizmu i altruizmu miał zasadniczo odmienne zdanie. Coraz większego znaczenia nabierał konflikt między robotnikami a pra­codawcami, starającymi się o utrzymanie kosztów siły roboczej na możliwie niskim poziomie.

  • Początkowo możliwości zrzeszania się robotników w imię obrony wspól­nych interesów były ograniczane przez prawo.
  • Ograniczeń tych dokonywano pod hasłem ?zakazu koalicji".
  • Obrona przed powstaniem związków zawodowych leżała w oczywistym interesie pracodawców.
  • Otwarta walka ze swobodą w tej dziedzinie byłaby jednak trudna do pogodzenia z liberalizmem.
  • W związkach robotniczych liberałowie dostrzegali jednak formę zmowy monopolistycznej.
  • Stąd ?zakaz koalicji".
  • Pierwszy taki zakaz wprowadzono we Francji w epoce rewolucji.
  • Było to słynne prawo Le Chapeliera z 1791 roku.
  • W 1799 roku podobny zakaz wprowadzono w Wielkiej Brytanii, potem w innych państwach.

Ich zdaniem robotnicy, oferujący na rynku swoją pracę, powinni ze sobą konkurować, a nie ustalać wspólne warunki. Stopniowo dojrzewała jednak świadomość, że związki zawodowe nie są formą zmowy monopolistycznej, a praca nie jest towarem oferowanym na rynku.

  • Towarzyszyły temu coraz bardziej skuteczne metody walki robotników o swoje prawa.
  • Narastanie świadomości nowego rodzaju napięć i problemów społecznych znaj­dowało odzwierciedlenie w myśli ekonomicznej.
  • Szkoła historyczna zakwestionowała uniwersalistyczne aspiracje szkoły klasycznej.
  • Marksizm zakwestionował liberalny pogląd o ograniczeniu roli państwa i wiarę w samoregulującą rolę rynku.
  • Wychodząc z zupełnie innych przesłanek aksjologicznych, podobny pogląd sformułowała chrześcijańska myśl społeczna.
  • Marksistowska krytyka gospodarki kapitalistycznej opierała się na dwóch filarach.
  • Po pierwsze - kapitalizm był niesprawiedliwy.
  • Robotnik tylko część wypracowanej przez siebie wartości otrzymywał w formie wynagrodzenia.
  • Resztę, czyli tzw.
  • wartość dodatkową przywłaszczał sobie kapitalista jako właściciel środków produkcji.

W Wielkiej Brytanii zniesiono zakaz koalicji w 1825 roku, w Prusach w 1860, w Austro-Węgrzech w 1870, we Francji w 1884, w Rosji w roku 1906. Przezwyciężeniem tej słabości kapitalizmu miała być likwidacja własności prywatnej i zastąpienie jej własnością społeczną.

  • Po drugie - kapitalizm był marnotrawczy.
  • Oznaczało to tyle, że nie wszystkie możliwości produkcyjne były wykorzystywane dla zaspokojenia potrzeb społecznych.
  • Przeszły ustrój nie powinien mieć również tej wady.

Z jednej strony bowiem występowały w nim kryzysy nadprodukcji, z drugiej zaś niezaspokojone w tym samym czasie podstawowe potrzeby społeczne. Ponieważ marksiści odpowiedzialnością za ten stan obarczali mechanizm rynkowy, przyszła gospodarka nie powinna być regulowana przez rynek.

  • Marksizm jako doktryna pojawił się krótko przed rewolucją marginalistyczną, która zmieniła sposób myślenia o wartości.
  • Odtąd określać ją miał popyt, a nie poniesione koszty.

Marksizm pozostał przy tradycyjnym, kosztowym rozumieniu wartości, związanym z poniesionym nakładem pracy, co oddalało go coraz bardziej od ekonomii głównego nurtu. Marksistowska krytyka kapitalizmu cieszyła się pewną popularnością, choć niektóre jej tezy nie wytrzymały próby czasu już przed I wojną światową.

  • W związku z tym powinna następować ich nieustająca pauperyzacja.

Los ten spotkał tezę jakoby robotnicy, jako strona słabsza, zawsze musieli przegrywać. Tymczasem, choć los robotników nie był lekki, teza o ich nieustającej pauperyzacji w oczywisty sposób mijała się z rzeczywistością.

  • Przed prawdziwą próbą marksizm stanął jednak dopiero po rewolucji rosyjskiej.
  • Teraz można było realizować jego założenia i w praktyce udowodnić jego wyższość nad kapitalizmem.

Po kilku próbach ostateczną formą gospodarki socjalistycznej okazał się zamknięty, autarkiczny, nieinnowacyjny system, w którym pełne zatrudnienie zostało osiągnięte za cenę niebywałej pauperyzacji, czemu towarzyszył represyjny system polityczny. Model ten, w czystej postaci istniejący za czasów Stalina, poddawany był potem próbom reform.

  • Ostatecznie jednak przegrał rywalizację z gospodarką rynkową.
  • W latach 80.
  • świadomość historycznej klęski socjalistycznego systemu gospodarczego była już powszechna.
  • Nawet marksiści z ponurą ironią definiowali socjalizm jako ?najdłuższą drogę do kapitalizmu".

Z przekąsem zaczęto też mówić, że największą zasługą komunizmu była poprawa życia mas pracujących, z tym że nie w krajach socjalistycznych, lecz kapitalistycznych. Rzeczywiście kapitalizm, ze strachu przed komunizmem, zdobył się na taki poziom wrażliwości społecznej, którego nie osiągnąłby zapewne w innych okolicznościach.

  • Tymczasem gospodarka rynkowa poddana została ciężkiej próbie podczas I wojny światowej.
  • był niemożliwy.
  • Efektem był wielki kryzys lat 30.

Powstałe wskutek wojny nierównowagi okazały się na tyle głębokie, że powrót do liberalnej polityki gospodarczej w latach 20. Samoregulujące zdolności mechanizmu rynkowego były zbyt słabe i tym razem nie poradził on sobie z wyprowadzeniem gospodarki z kryzysu.

  • Niezbędny okazał się interwencjonizm państwowy.

Jego podstawy teoretyczne stworzyła ekonomia keynesowska, stawiająca w centrum postulat pełnego zatrudnienia, nawet za cenę umiarkowanej inflacji. Ekonomia keynesowska pozwoliła na wyprowadzenie gospodarki światowej z wielkiego kryzysu i zapewniła ćwierć wieku dobrej koniunktury po zakończeniu II wojny światowej.

  • Przyniosła też krajom rozwiniętym niespotykany wcześniej poziom dobrobytu.
  • W czasach zimnej wojny zapewniła Zachodowi coraz wyraźniej widoczną przewagę nad światem komunistycznym.
  • Choć w latach 30.

niektórzy konserwatyści nie dostrzegali różnicy między interwencjonizmem i socjalizmem, z czasem różnice te stały się oczywiste. Zwolennicy polityki interwencjonizmu nie zakwestionowali mechanizmu rynkowego, liberalnej demokracji i nie szli w kierunku autarkii.

  • W latach 60.

w krajach rozwiniętych w kwestii polityki gospodarczej panował ponadpartyjny konsensus, którego podstawą była keynesizm. Z czasem jednak zetatyzowana gospodarka zaczęła tracić na efektywności, a inflacja przybierała rozmiary, nad którymi nikt już nie panował.

  • Te niekorzystne tendencje skumulowały się w okresie kryzysów naftowych lat 70.
  • Metody keynesowskie okazały się bezsilne wobec kryzysu, w którym inflacja była jednym z objawów.

W tej sytuacji nastąpił zwrot monetarystyczny, a liberalizm, po kilku dekadach absencji, powrócił do głównego nurtu. Nowa polityka gospodarcza, której twarzami stali się Margaret Thatcher i Ronald Reagan, stawiała ponownie w centrum uwagi problem równowagi makro­ekonomicznej i walkę z inflacją.

  • Pozwoliła na przezwyciężenie kryzysu i zapewniła światu trzy dekady szybkiego rozwoju.

Podobnie jak wcześniej keynesizm, teraz neoliberalna polityka gospodarcza stała się podstawą ponadpartyjnego konsensusu. Stopniowo do grona państw o otwartej gospodarce rynkowej dołączały zarówno państwa postkomunistyczne, jak i te, które wcześniej określano jako słabo rozwinięte.

  • Następowało dramatyczne rozwarstwienie dochodów.
  • Do pewnego momentu dobra koniunktura łagodziła skutki tych procesów.
  • Kryzys 2008 roku ujawnił jednak ich prawdziwe rozmiary.
  • Neoliberalizm znalazł się w ogniu krytyki.
  • Wśród krytykujących byli zarówno dawni zwolennicy Keynesa, jak i Marksa.

Na dłuższą metę skutkiem neoliberalnej polityki gospodarczej i globalizacji był zanik miejsc pracy w krajach rozwiniętych, zanik nie tylko tradycyjnej klasy robotniczej, ale też klasy średniej. I jedni, i drudzy mieli prawo odczuwać satysfakcję, co nie oznaczało, że sugerowane przez nich recepty były przyjmowane bezkrytycznie.

  • Dziś trudno mówić o ponadpartyjnym konsensusie.
  • Neoliberalna koncentracja na efektywności i obojętność na kwestie społeczne są przedmiotem krytyki.
  • Problemy społeczne przekładają się na spadek efektywności.

Zarówno poprzez swoje bezpośrednie koszty, jak i poprzez zawężenie rynków na skutek pauperyzacji dużych segmentów społeczeństwa. Trudno jednak przypuszczać, by rozwiązaniem był renesans starych koncepcji, między innymi dlatego, że nie rozliczyły się one z własną przeszłością.

  • Nacjonalizacje, reindustrializacja i nawrót do koncepcji autarkicznych nie rozwiązują współczesnych problemów.
  • Wojciech Morawski

Niezbędna jest nowa wizja przeszłego rynku pracy i nowa mapa kompetencji, na które w przyszłości będzie realne zapotrzebowanie.

📘 Społeczny kontekst ekonomii
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

SEO dla AI - jak pozycjonować stronę w LLM
Twoja strona traci ruch przez AI i odpowiedzi generowane przez Google? Ten kurs pokaże ...
199,00 zł
Wielkie wydarzenia a rozwój
Prezentowana książka jest wynikiem ze wszech miar interesującego, oryginalnego, solidni...
22,75 zł
Seksualność Polaków na początku XXI wieku. Studium badawcze
Seksualność stanowi jeden z najważniejszych komponentów ludzkiej kondycji. Wiąże się on...
92,78 zł