Bolesny jest powrót do przeszłości, do dzieciństwa, poprzez śmierć rodziców, odchodzące żony i ból pozbywania się zbieranych przez całe życie książek. Bohaterowie "Spowiadań i wypowieści" wciąż jeszcze pamiętają PRL swego dzieciństwa i wczesnej młodości, zmagania lat opozycji i stanu wojennego, kiedy nie wiadomo było, kto z kolegów lub koleżanek był ubekiem, oraz lata wolności - medalu, którego drugą stroną jest samotność.
Możemy się tylko domyślać, co jest ,,spowiadaniem", a co ,,wypowieścią". Niektóre mają swego ukrytego ,,sokoła", nawet jeżeli przysłowiowa ,,strzelba" nigdy nie wystrzela.
Zmagania bohaterów kończą się ,,lękiem przed przepaścią czasu" albo po prostu naciśnięciem klawisza ,,opróżnij". Charakterystyczna dla Liskowackiego konfrontacja osobowości, kultur, postaw i generacji, technologii z tradycją oraz naturą, sprawia, że czytelnik odczytuje tę prozę jako konfrontację z samym sobą.
Liskowacki jest mistrzem opisu tego, co się nie dzieje, nie wydarza, a przecież mogłoby i powinno. Nawet po naszej śmierci nasza biblioteka staje w obliczu nierozwiązywalnego dylematu: ze względów praktycznych - nie ma jej gdzie umieścić, ze względów ideologicznych - nie można jej spalić.
Ale w to ryzyko wpisany jest może najważniejszy walor tej książki: uniwersalność intymnego doświadczenia porażki, kresu złudzeń i nieprzemijalności winy, a przy tym obowiązku rozliczeń ze światem i sobą samym.