Sprzedawca arbuzów

Sprzedawca arbuzów

29,90 zł
Zobacz ofertę

Moje drugie imię to gafa wyznaje Marcin Meller, po czym w rozbrajający sposób z tych gaf się spowiada. Ujmująco szczerze opisuje świat swój i swoich najbliższych i nie ma dla niego tematów tabu.

  • Niegdyś wicekról świata na dworze supertaty, dziś sam jest ojcem dwójki dzieci.
  • Rozczula, gdy rzuca groźby karalne pod adresem wyobrażonych przyszłych adoratorów swojej córeczki Basi.

Bawi w wizji rozruchów wywołanych przez bibliotekarki, księgarzy i radykałów z Dyskusyjnych Klubów Książki po ogłoszeniu raportu o stanie czytelnictwa (Książki jak kastety), czy relacji z wystąpienia sejmowego Jarosława Kaczyńskiego przyszłości w 2021 roku (Bastion). Wzrusza, gdy opowiada jak rozkleił się w kuchni znajomych (Dzień mamy) lub gdy zastanawia się, czy każde dziecko kocha się tak samo (Opowiem wam o Basi).

Ale niech nas nie zwiedzie lekki ton tych felietonów, pióro Mellera jest czujne i ostre zwłaszcza w tekstach omawiających aktualną sytuację społeczno-polityczną w kraju, który zawsze dostarczy przednich materiałów dla felietonisty. Ale nawet gdy Meller się śmieje, to śmieje się dobrotliwie, propaństwowo, nigdy złośliwie.

Ze zbioru Sprzedawca arbuzów przebija chłopięcy urok Piotrusia Pana niezmiennie zadziwionego i afirmującego życie, który sprawia, że Mellera chce się czytać wciąż od nowa. Do dzisiaj na najważniejszej książkowej półce w mym domu, czyli w toalecie, honorowe miejsce zajmują ulubieni felietoniści: Kisiel, Antoni Słonimski, George Orwell, Arturo Perez-Reverte (mój osobisty numer jeden), Jeremy Clarkson, Stanisław Barańczak czy Bolesław Prus.

  • Nie ma doskonalszego miejsca na czytanie felietonów.

Oczywiście poczytałbym sobie za niesłychany zaszczyt, gdybym wylądował w Twojej, Drogi Czytelniku, toalecie. ze wstępu Kiedy kąpię Gutka wieczorem w plastikowej wanience, to czuję, że nigdy, na żadnej z wojen, które opisywałem jako reporter, na żadnym górskim spływie, ścierając się z zomowcami na dawnych zadymach, pisząc artykuły, pyszniąc się w telewizji, a więc nigdy nie byłem tak męski, tak spełniony, tak cholernie ważny jak w tej niesamowitej, jedynej, niepowtarzalnej chwili chlup, chlup, chlup.

  • z felietonu Kąpiąc Gucia
📘 Sprzedawca arbuzów
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Miłosne szyfry
Zakradając się w noc balu do pałacowej biblioteki, panna Charlotte Highwood nie spodzie...
32,80 zł
Battlefield 2142: Northern Strike - poradnik do gry
W poradnik do Battlefield 2142: Northern Strike znajdziecie dokładny opis i analizę wsz...
6,56 zł
The Old Curiosity Shop
1839. It tells the story of Nelly Trent and her grandfather as they wander the English ...
27,92 zł