Azja i Europa – tę parę wymyślili Grecy. Po tej i tamtej stronie Morza Egejskiego.
Sami zaś osiedli na obu lądach, nie troszcząc się zbytnio o dzielące je różnice, w każdym razie dopóki Persowie siedzieli cicho. Splunąć z jednego kontynentu na drugi najwygodniej było w miejscu, które Grecy nazywali Bosforem, a które do dziś zapiera dech podróżnych nieprzygotowanych na jego widok.
Autor każdego dnia bezpośrednio doświadcza, jak Wschód i Zachód zazębiają się i jednoczą między osmańskim przepychem i nowoczesnym nocnym życiem. Pokazuje Stambuł rybaków i sprzedawców sezamowych obwarzanków, kierowców dolmuşów i piosenkarzy muzyki arabesk, pisarzy i designerów.
Wyjaśnia również, jakie jest idealne zastosowanie tureckiego białego chleba oraz z jakiego powodu nawet zapachy są tutaj polityczne. Zdradza nam różnicę między kauförem i golibrodą, pokazuje, jak wygląda kobiecy piknik w łaźni parowej, i wyjaśnia, skąd się wziął zakaz noszenia wąsów oraz obowiązek zakładania kapeluszy, a także dlaczego Bosfor ratuje życie stambulczykom często cierpiącym na depresję Kai Strittmatter (ur.
Przez osiem lat był korespondentem tej gazety w Pekinie i opublikował cieszącą się dużą popularnością książkę Chiny – instrukcja obsługi. Poetycki, bardzo zmysłowy, pełen anegdot i interesujących obserwacji portret miasta – tak można by skwitować tę książkę...
(Bernadetta Darska, Blog krytycznoliteracki - A to książka właśnie!) Wybuch zachwytu: autor dosłownie napada na nas swoim entuzjazmem co do Stambułu. Tak sugestywnie, że ma się ochotę natychmiast pojechać tam, do tego miasta wielu nazw...
Gdzie Europa spotyka Azję to w zasadzie zbiór reportaży, połączonych krótkimi narracjami na temat Bosforu, o tytułach odzwierciedlających różne odcienie błękitu...