Psychiatrię traktuje się w Polsce jak dziecko ma być i nie sprawiać kłopotu. Nie odzywać się niepytana.
- Ta książka jest głosem osób, które od lat się nią zajmują.
- W różnych miejscach.
- Psychiatria dzieci i młodzieży w Polsce jest w zapaści.
- Oddziały psychiatryczne są przepełnione, a leczenie dzieci utrudnione przez brak wykwalifikowanej kadry.
- Coraz więcej rodziców pyta o dobrego psychiatrę, szuka pomocy w dramatycznych sytuacjach.
- Kryzys się pogłębia.
Słowa, którymi najczęściej się ją opisuje, to: fiasko, katastrofa, dramat. Marta Szarejko, dziennikarka i reportażystka, oddaje głos psychiatrom i psychologom.
- Zdeterminowanymi, by mimo trudnych warunków leczyć.
Przemierza szpitalne korytarze razem z nimi: potwornie zmęczonymi, bezradnymi, ale podejmującymi walkę z systemem. Sprawdza, co kryje się za alarmującymi określeniami, dlaczego zdaniem lekarzy jest tak źle, jak temu zaradzić i gdzie szukać wsparcia, gdy sami nie potrafimy już pomóc naszym dzieciom.
- Opowiadają o systemie, ale też o rodzinie jak zmieniała się przez ostatnie dekady i jaki to miało wpływ na dzieci.
Pokazuje psychiatrów nie jako bogów, lecz ludzi, którzy nie zawsze mają jednoznaczne odpowiedzi. Zdania, które najczęściej padają z ich ust, to: Rodzice abdykują ze swojej roli.
- Ukryte formy przemocy są zapisane w ciele.
- Oddział jest miejscem, do którego trafia dziecko dramatycznie poobijane.
- Nikt nie próbuje zrobić niczego, żeby ono tam nie trafiło.
- Z adopcji jest dużo zwrotów.
- A jeśli nie da się udawać, ukrywają je.
Dorośli często bagatelizują problemy dzieci, udają, że ich nie ma.
📘 Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę