...jakie ewentualnie rady, wskazania czy zalecenia jako osoba wielce doświadczona miałbym dla swoich młodszych uczniów, kolegów czy przyjaciół. Otóż nie siliłbym się na wymyślanie czegoś wyjątkowo subtelnie wykoncypowanego, natomiast zachęcałbym do skrupulatnego przestrzegania pewnych prawd z dawna sprawdzonych i wypróbowanych.
I tak: pamiętać zawsze trzeba o przedśmiertnym ostrzeżeniu kanclerza szwedzkiego – synu wiedz, jak małą ilością rozumu rządzony jest ten świat. W naszym kraju prymitywna głupota wyrządza niemal codziennie większe szkody niż klęski żywiołowe i niezawinione kryzysy.
Zalecałbym pielęgnowanie jako wartości wyjątkowo cennej i niezastąpionej uczucia przyjaźni, które daje poczucie bezpieczeństwa i pewności życiowej, ubarwia powszednie bytowanie, wzbogaca i poszerza horyzonty pojmowania i odczuwania świata. W końcu również w małżeństwie, jeśli trwa ono tak długo jak nasze, przyjaźń staje się uczuciem dominującym.
Dla socjologa jest to właściwie nieodzowny element warsztatu badawczego, ale ponadto jest to jedyny sposób, aby polubić ludzi i czuć się wśród nich dobrze. dr hab., jeden z najwybitniejszych polskich socjologów, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, jej długoletni wiceprezes, wieloletni dyrektor Instytutu Zachodniego, pierwszy współprzewodniczący Polsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej.
1950), dr hab., prof. UW, ekonomista i socjolog, badający związki społeczeństwa gospodarki i świadomości społecznej, prezes Towarzystwa Kultury Świeckiej, członek redakcji „Zdania”.
1947), były doradca lewicowych polityków: premiera, marszałków i wicemarszałków Sejmu i Senatu, obecnie na emeryturze.