Był naprawiaczem Marksa, pięknoduchem, pseudohumanistą (wedle Adama Schaffa, ideologa marksistowskiego; 1947). Paszkwilantem, którego teorie kryją zatrute żądło antyradzieckie (zdaniem Witolda Wudla z kryptokomunistycznego skrzydła PPS; 1948).
Reprezentantem pięknej, szlachetnej niemożności polskiej (Tadeusz Konwicki, 1976). Człowiekiem niezłomnym, zarazem umiarkowanym (Alain Touraine, socjolog, 1989).
Człowiekiem w błędzie, zarazem uczciwym (Krzysztof Zanussi, 1994). Chodzącym okrągłym stołem (Andrzej Mencwel, antropolog kultury, 1994).
Napisałam ją, by z postaw okresu PRL-u wydobyć odcienie szarości, wbrew dzisiejszym upodobaniom do krzywdzących kontrastów w obrazie tamtego świata i wbrew skłonnościom do potępień. Los Strzeleckiego skupia dramatyczne wątki historii Polski w XX wieku, spośród których rozprawa z lewicą socjalistyczną należy do kluczowych.