Książka wizjonerska, powstała w latach 60., gdy niewiele osób poważyłoby się wyobrazić sobie to, co Stanisław Lem opisał. I przewidział.
Summę technologiae czyta się i jednocześnie sprawdza, ile z prognoz autora stało się nieodłączną częścią ludzkiego życia: genetyka, bioinżynieria, internet... W końcu stworzyła ona niezawodne rozwiązania, testowane przez tysiące, a nawet miliony lat.
Ten swoisty zwrot ku biologii miał jeszcze dalsze implikacje autor podważył w pewnym momencie zasadność posiadania rozumu.