Debiut kryminalny uznanej autorki powieści obyczajowych: ironia, suspens i portret polskiej prowincji, który poraża realizmem. Senne Warmia i Mazury pod koniec lata.
- Nadchodzi burza.
- Nic już nie będzie takie samo.
- Szaniec ekskluzywny hotel z programem surwiwalowym.
Ośmioro gości, którzy znają tylko swoje imiona, pełna izolacja i odcięcie od świata. Idealne warunki, by zajrzeć w głąb siebie, jak obiecuje folder reklamowy.
- Idealne warunki na idealne morderstwo.
- W trakcie turnusu zostaje zamordowany jeden z uczestników.
- Przy schludnie ułożonym ciele bez oznak przemocy leży kartka z biblijnym cytatem.
- Sprawę prowadzą sierżant Wiera Jezierska i komisarz Janusz Kosoń z Komendy Miejskiej Policji w Giżycku.
- Dla niego to finisz przed wyczekiwaną emeryturą.
- Ona marzy, by wyrwać się z rodzinnych stron i odciąć od przeszłości.
- Trzeba jednak uważać, o czym się marzy.
- Elegancka zbrodnia zaczyna odkrywać swoje mroczne oblicze, a nazwa Szaniec nabiera nowego znaczenia.
- Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem.
- Jak odróżnić dobro od zła?
- Kto jest ofiarą, a kto oprawcą?
- Co wybrać: prawdę czy sprawiedliwość?
Gdy okazuje się, że ofiara to szanowany ksiądz dziekan, Wiera czuje dreszcz podniecenia: oto morderstwo z morałem, na jakie czekała.