Monika Lechowicz-ZiółkowskaDziecko dwóch światów: córka rozpieszczonej "za sanacji" dziewczyny, co pod nosem Niemców nosiła partyzantom broń, i chłopaka okradzionego ze swej ojczyzny, "zahartowanego" na Syberii, co wracał do swej Polski, idąc szlakiem bojowym aż do samego Berlina. Jeśli przyjąć, że gdyby nie wojna, tych dwoje nigdy by się nie spotkało, dziecko to nie wzrastałoby w domu, w którym ścierały się ze sobą jakże różne wspomnienia i tęsknoty, fascynacje i uprzedzenia, lęki i obawy...
Z rodzinnego domu poetka wyszła w świat bogato obdarzona, i po mieczu, i po kądzieli. Jak sama pisze: "Od ojca dostałam hart życia, szacunek do pracy, obowiązku i wielką ciekawość świata.
Kraków pozostał na zawsze w jej sercu - tu stawiając pierwsze kroki w dorosłość, poznała słodko-gorzki smak życia.Z zakochania Mazurka: ta szalona wodniaczka i wakacyjny ornitolog co roku ucieka nad jeziorne wody. Pracowała z młodocianymi przestępcami, z niepełnosprawnymi i osieroconymi dziećmi, a także z zagubionymi w życiu dorosłymi.
Aktualnie jest konsultantem w wojsku oraz biegłym sądowym.Z pasji poetka i melomanka: odkąd pamięta, opisuje wierszem świat cały. Kocha taniec i muzykę: Orffa, Corellego, Vivaldiego, Piazzolli...