O demokracji powiedziano kiedyś, że to co prawda najgorszy system, ale nie wymyślono nic lepszego. Z jej niewątpliwych zalet postanowiła skorzystać zatem tytułowa Klaudysia.
- Bo czyż możliwość współdecydowania o losach własnego kraju nie jest wspaniałym przywilejem?
- Brała zatem gorliwie udział w każdych wyborach.Niestety spotkały ją wyłącznie rozczarowania.
- Chciała być wzorową obywatelką, a została pospolitym "mięsem wyborczym".
- Aż w końcu przestała wierzyć, że demokracja może komukolwiek przynieść szczęście.
- I zapewne pogrążyłoby się biedactwo już na zawsze w głębokiej depresji, gdyby nie kochający małżonek.
- Za jego radą nasza bohaterka spróbowała znaleźć się po drugiej stronie - nie elektoratu, a wybrańców narodu.
- I to był dopiero strzał w dziesiątkę!Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
📘 Szczęście Klaudysi
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę