Życie jest starsze od Śmierci! Zanim nastała Śmierć, Życie już było!
To próba wędrówki w siebie, rozdrapania siebie, zrozumienia siebie…, aby BYĆ. Żeby tego dokonać, konieczna jest ucieczka fizyczna lub duchowa ze świata, w którym pogrążamy się coraz bardziej, coraz bardziej czujemy się zagubieni i coraz bardziej wyalienowani.
Każdy musi znaleźć w sobie siłę, żeby posłuchać siebie, wsłuchać się w swoje rozterki i wytłumaczyć sobie absurdalność niektórych pragnień czy planów, nie zawsze racjonalnych i niezbędnych nam do życia. Często bywa tak, że życie najbardziej smakuje i cieszy, gdy jest proste i jednoznaczne.
Żeby to jednak zrozumieć, trzeba wyciszenia, rozmowy ze sobą, otaczającą nas naturą, Bogiem… Po takim oddaleniu się od świata, spojrzeniu na siebie z dystansu, rozmarzeniu o prostym i szczęśliwym życiu… można próbować odnaleźć swoją drogę. Bohater Szlochu… uczył się tego w Szopie, którą każdy może sobie zbudować, na miarę własnych możliwości i potrzeb.