Autor książki zabiera nas w podróż poza klasyczne pięć etapów żałoby (zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresja, akceptacja), aby odkryć szósty etap: ZNACZENIE. Gdy umiera ukochana osoba albo gdy doświadczamy innej dotkliwej straty, takiej jak koniec małżeństwa, zamknięcie firmy, w której pracujemy, czy utrata domu, potrzeba nam czegoś więcej niż tylko świadomości, że tej osoby już nie ma czy że już nigdy nie wrócimy do miejsca, w którym spędziliśmy najwspanialsze lata życia.
Pozwala z miłością do tych, którzy odeszli, iść naprzód. Autor od wielu lat zajmuje się tematem żałoby, ale nawet ogromna wiedza nie uchroniła go przed szokiem, jaki przeżył, gdy zmarł jego dwudziestojednoletni syn.
Kessler wiedział, że musi znaleźć sposób na to, aby przepracować ten ból i uczcić pamięć syna.