Zimna wojna pomiędzy USA i Związkiem Radzieckim oraz ich satelitami miała swój gorący, tajny front rywalizację wywiadowczą. Amerykanom było bardzo trudno werbować agentów w ZSRR, państwie w dużym stopniu zamkniętym, w którym policja polityczna KGB na masową skalę inwigilowała społeczeństwo i śledziła obcokrajowców, zwłaszcza dyplomatów.
Jednym z największych sukcesów amerykańskiej CIA (Centralnej Agencji Wywiadowczej) na terenie przeciwnika było pozyskanie w 1979 roku Adolfa Tołkaczowa. Ten inżynier z Moskwy, specjalista od radarów, powodowany niechęcią do systemu komunistycznego i sympatią do dysydentów takich jak Andriej Sacharow czy Aleksander Sołżenicyn, przekazał CIA tysiące stron tajnych dokumentów.
Hoffman, znany amerykański dziennikarz specjalizujący się w sprawach rosyjskich, laureat Nagrody Pulitzera, opisał tę nieznaną historię na podstawie rozmów z emerytowanymi funkcjonariuszami CIA oraz odtajnionych raportów wywiadowczych.