Bandyci, milicjanci i szpiedzy w Warszawie lat 50. Warszawa, grudzień 1957 roku.
Komisarz Ryszard Wirski - znany już czytelnikom z powieści Morderstwo w alei Róż - organizuje obserwację banków i urzędów pocztowych w sylwestrową noc. Tymczasem Wirski bada również sprawę domniemanego samobójstwa dyrektora banku i poznaje okupacyjną historię przedwojennego kasiarza, najwyraźniej związanego z serią napadów.
Jego przyjaciółka lęka się o bezpieczeństwo partnera życiowego, pułkownika Mikołaja Kowadły, którego prześladuje ktoś bardzo, ale to bardzo niebezpieczny. Czy Ryszard Wirski i Mikołaj Kowadło, dawni wrogowie, teraz zawrą sojusz?
Z recenzji Morderstwa w alei Róż: Kryminalna intryga, wątki romansowe i obyczajowe, temperament, energia, postacie "z historią" - Tadeusz Cegielski wyraźnie składa hołd Tyrmandowi. Czytając "Morderstwo w alei Róż", ma się rzadką dziś przyjemność obcowania z piękną, literacką polszczyzną, stylistyką równie elegancką jak maniery przedwojennego oficera policji Wirskiego.
Nie ma tu rytualnych, szczegółowo opisanych morderstw, nie ma seryjnego mordercy. Jest za to nietypowy główny bohater, Ryszard Wirski, oraz Warszawa sprzed pięćdziesięciu lat.
Marta Stasiak, portalkryminalny.pl Odkrywając w miarę czytania tajniki intrygi zaplanowanej przez autora, nie można nie czuć zdumienia, z jaką wirtuozerią wykorzystał on schematy znane nam ze starych dobrych kryminałów (o których zresztą jest często mowa w książce), by utrzymywać prawie do końca książki absolutną równowagę między rozbudowanymi motywami stricte kryminalnymi oraz politycznymi.