Szerń się rozpada. A wraz z nią - cały świat, którego strzegła.
Upadają Pasma, Porzucone Przedmioty tracą swoje właściwości, wielkie fale niszczą całe miasta. A Przyjęci dyskutują o naturze wszechrzeczy, zastanawiając się, czy mają prawo zrobić cokolwiek, by ratować Szerer przed zagładą.
Znalazłszy winnego (a właściwie winną), z determinacją godną wcześniejszej bezwolności, ruszają po jej głowę. Oto historia o niezasłużonej krzywdzie, winie, karze i ludzkiej omylności.
Tym boleśniejszej, im bardziej przysłoniętej poczuciem świętej, szlachetnej misji. Oto opowieść o tym, że świat nie jest czarno-biały, a ktokolwiek tak twierdzi - jest skazany na porażkę.