To jest znakomita robota pisarska - i w ogólnym zamierzeniu, i w szczegółach, w rytmie i budowie zdań. Dziad zwany Tefilem jest intrygujący - przez swoją starczą nadgniłość, a zarazem energię gadania.
Tam też monologujący bohaterowie, postawieni w sytuacjach egzystencjalnej nędzy, wypowiadają się nędzarską mową, ale od czasu do czasu - jak Tefil - zaskakują filozofią najlepszej próby. Złodzieja ryb, Starej i Olandy (Nisza, 2018) oraz dramatów Długie życie, Siostry, Dziad Kalina.
Za Siostry otrzymał Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną, za Olandę, wydaną także w Wielkiej Brytanii i Bułgarii - Nagrodę Literacką im Marka Nowakowskiego