Skierowana jest do mężczyzn, apeluje do nich, aby podejmowali odpowiedzialność w tej dziedzinie życia małżeńskiego. Przypomina, że należy to do istoty bycia głową rodziny.
Pisze m.in.: "Ja, Piotr, jako mąż niosłem ostateczną odpowiedzialność za właściwe realizowanie sfery płodności, za nasze stosowanie NPR, za każdą decyzję czy danego dnia podejmujemy współżycie czy też nie. Moją rolą było, aby w żadnym momencie Mariolka nie czuła się pod presją domagania się przeze mnie zbliżenia jako takiego - a już szczególnie pod presją do 'naciągania' reguł interpretacji cyklu".
Na koniec autor stawia analogiczne i jak najbardziej obecnie potrzebne wyzwanie do Czytelnika: "Ty sam, jako mąż, masz być w Waszym małżeństwie głównym fachowcem od cyklu!".