Żyjemy w zaskakujących czasach. Do tej pory wiele osób nie może uwierzyć w brexit, wybór Trumpa na prezydenta USA, kryzys zaufania do Unii Europejskiej, ani też w popularność skrajnie prawicowych ugrupowań w Europie.
W Polsce duża część obywateli ze zgrozą obserwuje determinację, z jaką rządzący burzą demokratyczny ład: demolują niezależne sądy, niszczą wolne media, ograniczają możliwość tworzenia niezależnych organizacji [\. Komentatorzy i badacze starają się za wszelką cenę te zmiany zrozumieć, odwołując się do tradycyjnych rozróżnień: zwykli ludzie (suweren) versus elita, prowincja versus miasto, religia versus jej brak, prawica versus lewica.
I chociaż wymiary te są ciągle ważne w opisie złożoności świata społecznego, to jednak wydaje się, że straciły moc objaśniającą to, czego jesteśmy dzisiaj świadkami. Z pracą o ogromnym ładunku poznawczym i (jeśli tylko ktoś zechce sobie zadać trochę trudu) ogromnej wartości pragmatycznej.
Z pracą, która mimochodem, ale z całą jaskrawością ukazuje absurdy życia politycznego w Polsce. Autorki słusznie przyznają, że potrzebne są dalsze solidne badania empiryczne nad możliwością bezpośredniego wykorzystania prezentowanych przez nie odkryć w praktyce życia społecznego.