Bohaterowie psychothrillera węgierskiego prozaika Benedeka Tottha to grupa nastolatków trenujących wyczynowo pływanie. Łączą ich szkoła i sport, dzieli status materialny.
Pełna seksu i przemocy opowieść, mimo zabawnych dialogów, nie rozśmiesza. Chłopcy są przyrównywani do rekinów, które nie mogą przestać płynąć, bo wtedy duszą się i martwe idą na dno.
Jednak w przypadku bohaterów Tottha ten niepowstrzymany życiowy pęd - za narkotycznym odurzeniem, pornograficznymi doznaniami i coraz okrutniejszymi żartami wobec słabszych - zamienia się w "trupi bieg", a oni sami albo przegrywają i rzeczywiście idą na dno, albo stają się żywymi zombi.