Z domu dziecka pod Sandomierzem znika siedmioletni Szymek. Policja przeczesuje okolicę, a w tym samym czasie u księdza Piotra spowiada się mężczyzna.
- Wyznaje, że ma związek z zaginięciem chłopca i zamierza zabić człowieka.
Duchowny chciałby pomóc dziecku, ale w taki sposób, by nie złamać tajemnicy spowiedzi. Śledczy nie wierzą księdzu, który mówi, że jest niewinny, choć niczego nie wyjaśnia.Nad sprawą pracuje Zuzanna Nowacka, młoda policjantka.
- Czy to wystarczy?
- Czas ucieka, morderca wciąż działa...
- To dobrze napisana powieść kryminalna z trudnym do przewidzenia ciągiem zdarzeń.
Przysłana z Warszawy do pomocy lokalnej policji, ma świeże spojrzenie na sprawę, nietuzinkowe pomysły, oraz świetny zmysł śledczy. Jest jak układanka, w której dostajemy oddzielne elementy, próbując je poskładać w całości.
I gdy już myślimy, że wszystko jest na swoim miejscu, nagle dochodzi jeszcze jeden, niespodziewany element. Gdy już wydaje się, że autor rozwikłał wszystkie niewiadome, okazuje się, że nadal nas zwodzi i trzyma w niepewności.
- Nie ma w tej historii chwili wytchnienia, sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie.
- Książkę czyta się jednym tchem i nie można się oderwać, wciąga już od pierwszych stron.
- Szybkie tempo akcji daje wrażenie, jakby oglądało się sensacyjny film.
- Dochodzenie policyjne i nowe wątki w śledztwie, nie pozwalają na nudę.
- Zaskakujące zakończenie jest wisienką na torcie.
- Powieść jest przemyślana od początku do końca.
- Nie ma w niej niedomówień, wszystko układa się stopniowo w logiczną całość.
- To bardzo udany debiut.
- Każdy przeczytany rozdział powoduje niedosyt i chęć sprawdzenia, co będzie dalej.
- Porywa od pierwszej strony i nie pozwala oderwać się aż do końca.
📘 Uczynkiem i zaniedbaniem
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę