Aż chciałoby się krzyknąć "Wiosno, na...aj!" Nie ma co ukrywać, że najtrudniejsze pory roku - treningowo, ale też trochę psychicznie - mamy już w zasadzie za sobą. Szarobury beton nieba powoli ustępuje kolorom, jakie niesie ze sobą słońce i wyższa temperatura.
Ale fajnie, że już się kończy, nie będziemy tego ukrywać. Teraz czas na lżejsze ciuchy, dłuższe dni, szalony świergot ptaków, który towarzyszyć będzie nam podczas porannych treningów.
A o tym, jak ważny jest ruch, zdobywanie własnych szczytów, podsycanie motywacji, odkrywanie nowych miejsc i przynajmniej na chwilę bycie tu i teraz, piszemy w tym numerze.