Edycja śląska Powieść ta to nie tylko narracja o tych wydarzeniach z perspektywy ofiar. Ale również katów.
Szmalcowników, kolaborantów, wachmanów, niemieckich żandarmów, gestapowców. rocznica wyzwolenia byłego, nazistowskiego obozu zagłady, Auschwitz-Birkenau, odbyła się w wyjątkowy sposób, głównie przez pandemię koronawirusa.
Co ważne, po raz kolejny społeczeństwo miało szansę usłyszeć opowieści o piekle na ziemi od osób, które je przeżyły. Cała ta machina miała jednak swój początek, w którym naziści, przepełnieni propagandą i ksenofobią, odczłowieczali wiele innych nacji - między innymi Słowian, Żydów czy Romów.
Dwie wojny światowe, które pochłonęły dziesiątki milionów istnień, sprawiły, że ówcześnie pewne grupy społeczne odzierano z godności. Autor podjął się ciężkiej analizy, która ma na celu ustalenie mechanizmów działania i kolejnych etapów w dehumanizacji innych, "gorszych" ras ludzi.
Jako przykład posłużył mu bardzo obszerny materiał, dotyczący systematycznego mordowania, grabienia i pozbawianiu godności ludności Żydowskiej na terenach hitlerowskiego Generalnego Gubernatorstwa, ze szczególnym uwzględnieniem sposobów działania w przypadku getta w Otwocku. Autor stara się dowieść, że wszystkie czynności prowadzące do zagłady tych ludzi, były zaplanowane, a plany te systematycznie i dokładnie wprowadzano w życie, coraz bardziej degradując człowieczeństwo ofiar.
USZWOCK Uszwock to na pierwszy rzut oka książka o tematyce wojennej, w której realia II wojny światowej przeplatają się prywatnymi rozterkami indywidualnych bohaterów. Na wstępie poznajemy cztery postaci oraz ich historie - Polaka, Niemca, Ukraińca i Żyda - i zdawać by się mogło, iż bohaterów nie łączy zupełnie nic.
Podwarszawska miejscowość Otwock staje się areną dziejów w dwóch wymiarach; po pierwsze przedstawione zostają "suche" wątki historyczne, z drugiej zaś strony mamy okazję przyjrzeć się indywidualnej szamotaninie wspomnianych postaci w makabrycznej rzeczywistości. Każdy próbuje przetrwać, a los pokazuje, że pochodzenie nie ma większego znaczenia i wszyscy są tak samo zagrożeni - czy to Niemiec czy Żyd.
Stosunki międzyludzkie okraszone są dużą dozą nienawiści, która nie wzięła się znikąd, ponieważ nikt nie rodzi się zły. W ''Uszwocku'' nacisk położony jest na osobiste dramaty jednostek, które wyzwalają w nich makabryczne zachowania - to nie wojna czyni z ludzi potworów, tylko skrywane frustracje, osobiste nieszczęścia, niespełnione pragnienia, upokorzenia czy wpajane ideologie.
Wspomnieć należy również o ciekawej kompozycji utworu pod względem czysto formalnym - powieść jest bardzo uporządkowana i logiczna i możemy wyróżnić w niej zamknięte części, które budują zwięzłą i przejrzystą fabułę. Klamra kompozycyjna - tu: śmierć bohaterów zamykająca i otwierająca fabułę - nadaje historii charakter zamknięty, pełny i skończony w ten sposób, że czytelnik ma poczucie, iż dowiedział się o postaciach wszystkiego, co pozwala mu na obiektywne oceny ich postępowania, więc z pewnością ,,Uszwock'' jest propozycją zachęcającą do refleksji.
Pod względem językowym książka może się wydać dla jednych szokująca, dla innych fascynująca, ponieważ mało jest współczesnej literatury, która w tak dużym stopniu stroni od wszelkich eufemizmów, niedopowiedzeń czy półsłówek. Zarówno bestialstwo, seks jak i bestialski seks są opisane bez ogródek - uważam, że jest to niewątpliwie zaleta powieści, natomiast co wrażliwsi czytelnicy powinni nie sięgać po tę książkę.
Tytułem zakończenia, mogę śmiało stwierdzić, że Uszwock jest ciekawą propozycją zarówno dla miłośników literatury o tematyce wojennej, jak i zwolenników "psychologicznego" spojrzenia na bohaterów. Udowadnia również, że człowiek - niezależnie kim by nie był - nie musi umrzeć tylko jeden raz, a śmierć niesie ze sobą przede wszystkim sens metaforyczny.