A co, jeśli bycie człowiekiem jest karą najgorszą z możliwych? Jeśli ciało to nasza cela, świat jest więzieniem, a Bóg jego naczelnikiem?
- Remigiusz Pastor budzi się pewnego ranka z mglistym wspomnieniem swojego poprzedniego ja.
- W wyniku błędu systemowego staje się posiadaczem dwóch tożsamości.
- Odnalezienie klucza do tej egzystencjalnej zagadki staje się obsesją Remigiusza.
- Czy uda mu się wydostać ze swojego więzienia?
- I czy wolność okaże się tym, czego naprawdę pragnął?
- Popatrzyłem na ręce oraz palce u dłoni i muszę przyznać, że bardzo mi się podobały.
- Podobały?
Ta pierwsza domaga się natychmiastowego uwolnienia spod presji cielesnych ograniczeń, druga zaś pragnie wyjaśnić sens całego zdarzenia w typowy dla ludzi, racjonalny sposób. Jakie to dziwne uczucie Pięknie, kurwa, po prostu pięknie!
- Jestem uwięziony w powłoce, która przejęła nade mną całkowitą kontrolę!
- Mam pieprzony kształt.
- Odczuwam niepokój i narastającą złość!
- Kurwa!
- Wewnątrz czuję przepływającą limfę w milionach naczyń krwionośnych.
- Mam przyśpieszony puls i jestem całkowicie zależny od ciała.
- To koszmar!
- Kto mnie tak urządził i za co?!
Jak to się, do cholery, stało?!