W latach 80. ksiądz Henryk Jankowski był bohaterem Polaków.
Jego kazania gdańszczanie przegrywali z kasety na kasetę – jak pieśni Jacka Kaczmarskiego – i handlowali nimi na targowisku. Podawali mu ręce, a nawet się z nim ściskali wielcy tego świata: księżna Anna z Windsorów, senator Edward Kennedy, Margaret Thatcher.
Jednocześnie panowała zmowa milczenia wokół tego, co się dzieje na plebanii kościoła Świętej Brygidy, choć to, że prałat prowadzi drugie życie, było powszechnie wiadome. Tak samo jak kapłan, który jedne dzieci wysyłał na zagraniczne kuracje i wczasy, a inne krzywdził.
Autorzy rozprawiają się z mitem «niezłomnego kapelana »Solidarności«» oraz „pobożnego kapłana”, który wzniesiony został na kłamstwie i pysze za przyzwoleniem tych, którzy znali prawdę, ale przez lata milczeli. To oni przyczynili się do zbudowania legendy prałata, czyniąc go nietykalnym, byli ślepi na to, co robił.
Ta książka wywoła burzę, gdyż wciąż wiele osób nie chce dopuścić do siebie prawdy, woląc kultywować w swojej głowie nieprawdziwy mit” – Tomasz Sekielski „Bóg strzegł, że to nie Mel Gibson sportretował prałata Jankowskiego, tylko duet Aksamit – Głuchowski. Bez retuszu, ze zrozumieniem, bez usprawiedliwienia.
To nie tylko opowieść o wzlocie i upadku kapelana «Solidarności», ale też o Kościele i Polsce za komuny i za wolności, a więc także o nas samych.