Chłopiec, na którego wołali Vitello, mieszkał w szeregowcu niedaleko obwodnicy. Wiadomo, że nie mieszkał sam, mieszkał tam z mamą.
Uznał jednak, że jeśli kupi mamie jakiś wspaniały upominek i jej o tym opowie, to ona na pewno zapomni o wszystkich jego wyczynach i też kupi mu masę wspaniałych prezentów.