Chłopiec, na którego wołali Vitello, mieszkał w szeregowcu niedaleko obwodnicy. Wiadomo, że nie mieszkał sam, mieszkał tam z mamą.
- I nigdy się nie nudził.
- W pewien wtorek po obejrzeniu porannych wiadomości mama Vitella wpadła w wyjątkowo ponury nastrój.
Głód, zanieczyszczenie środowiska i nędza, tak podsumowano bieżącą sytuację. To oczywiście bardzo zmartwiło Vitella, który widział przed sobą świetlaną przyszłość, wielkie bogactwo i sportowy samochód.
- I na pewno nie zamierzał pozwolić, żeby go ta przyszłość ominęła.
- Postanowił więc pobiec po swoich kolegów, by wspólnie uratować świat.
📘 Vitello ratuje świat
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę