Piotr Natecki trzydziestoparoletni astrofizyk aspirujący do profesury budzi się sam w domu dzień po pogrzebie brata, ostatniego członka rodziny. W dodatku męczy go dziwny sen o tym, że na Ziemi został już tylko jeden człowiek.
- Mimo żałoby, Piotr postanawia niezwłocznie wrócić do pracy.
- Jego największym marzeniem jest dokończenie projektu, który może mieć realny wpływ na rozwój ludzkości.
- Tymczasem jego promotora i przyjaciół ogarnia zniechęcenie, a w jego mieszkaniu pojawia się dziwny gość.
- Przeleciał przez pokój gościnny i wbiegł do przedpokoju, gdy nagle coś spadło mu na twarz i zasłoniło oczy.
- Zaskoczony i przestraszony, wrzasnął i odruchowo przyłożył dłonie do oczodołów.
- Poczuł miękkie futerko.
- Chciał spróbować oderwać lub przynajmniej przesunąć zwierzaka, ale zahaczył o coś nogą i runął w bok.
- Nagle znów mógł widzieć.
Ta wizyta sprawi, że Piotr zupełnie inaczej spojrzy na wszystko, co było do tej pory dla niego ważne Szybko wrzucił na siebie koszulę i wciągnął spodnie. Lotopałanka, zniesmaczona niezdarnością właściciela, zeskoczyła z jego twarzy.
- Nic już nie dało się zrobić.
- Potężny łomot na pewno był słyszalny w całym bloku.
- Wieszak pękł, a wszystkie wiszące na nim ubrania spadły Piotrowi na głowę.
- Maciej Dynieski urodził się w 1991 roku, pracuje jako tester oprogramowania.
W sam raz, żeby mógł zobaczyć, że wpada w wieszak z ubraniami. Jest introwerty-kiem, a także fanem rugby, kotów i rosyjskiej literatury.
Przeświadczenie o tym, że tylko poprzez twórczość może, w choćby minimalny sposób, wpłynąć na innych, pchnęło go do pisarstwa. Uważa, że ludzkość należy nieustannie motywować do rozwoju, bo tylko dzięki nauce i wiedzy możemy spełniać marzenia.
📘 W blasku obojętnych gwiazd
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę