"W cieniu Golgoty" nie jest powieścią religijną, nie jest też sensu stricto książką historyczną. To bardziej rozprawa filozoficzna, stawiająca fundamentalne pytania o początki judeochrześcijańskiego społeczeństwa, o postawę wobec śmierci Chrystusa na krzyżu - postawę obojętną bądź wrogą.
Autor zastanawia się także, dlaczego chrześcijaństwo tak bardzo rozprzestrzeniło się na świecie w czasach, gdy wciąż silne były stare wierzenia, gdy filozofia stoicka czy epikurejska ciągle próbowały wskazywać sposób na życie. Ryszard Lenc stworzył znakomitą powieść, gęstą od metafor, obrazów i refleksji.
Magdalena Boczkowska "W cieniu Golgoty" Ryszarda Lenca mieści się w tradycji dzieł prozatorskich nawiązujących do początków chrześcijaństwa. Autor, wykorzystując obszerną podstawę źródłową, stworzył skondensowaną opowieść fabularną, z dynamiczną akcją umiejscowioną w rozmaitych rejonach cesarstwa rzymskiego i różnorodnych środowiskach, stykających się z powstającą nową religią.
Narrator powieści (wobec chrześcijaństwa dość daleki od postawy apologetycznej) próbuje na swój sposób zrozumieć to zjawisko. W książce pojawiają się postaci biblijne, politycy, pisarze oraz cała galeria mniej znaczących bohaterów i bohaterek, których istnienie potwierdza historia starożytna, lub też wykreowanych przez wyobraźnię autora.