w kierunku nowej polityki energetycznej

w kierunku nowej polityki energetycznej

48,00 zł
Zobacz ofertę

Zależność naszej cywilizacji od zaopatrzenia w energię jest całkowita. Żaden z jej elementów nie może bez niej istnieć.

  • Doszliśmy do momentu, w którym szeroko pojęty standard tych dostaw determinuje jakość życia mieszkańców naszej planety.

Jest czynnikiem decydującym o poziomie rozwoju technologicznego, gospodarczego, kulturowego, a nawet o stanie relacji międzyludzkich. Stała się dobrem egzystencjalnym, czyli takim, bez którego nie jesteśmy w stanie się rozwijać, a to, co stworzyliśmy, przetrwać, stąd też dbałość o zapewnienie trwałego i pewnego dostępu do niej.

  • W rezultacie rośnie konsumpcja, a wraz z nią podaż.
  • Dynamika tego procesu niesie za sobą szereg wątpliwości związanych z celowością tej drogi rozwoju.
  • Coraz częściej pojawiają się sugestie o jej zbliżaniu się do końca.
  • Nakładają się na to problemy związane z zatruciem środowiska naturalnego i zmianami klimatycznymi.
  • Nie można ich ignorować.

Dotąd nasze zabiegi koncentrowały się na zabezpieczeniu dostępu do paliw kopalnych, a wysiłki ukierunkowano na to, by koszt ekonomiczny zaspokojenia naszych potrzeb był w tym przypadku możliwie najniższy. Nawet jeśli marginalizujemy antropogeniczny wymiar ostatniego z wymienionych aspektów, to absurdem byłoby negowanie pierwszego.

  • Dezaprobata wobec dalszej degradacji otaczającego nas ekosystemu jest zjawiskiem powszechnym.
  • Troska, pragnienie chronienia go i niewyrządzania w nim świadomie szkód z wolna stają się standardem także w Polsce.
  • Dbałość ta w przeważającej mierze sprowadza się jednak do tych aspektów, które są dostrzegalne przez nasze zmysły.

Jakość powietrza, którym oddychamy, czy wód, które wykorzystujemy w życiu codziennym, musi budzić niepokój. Przeszkadzają nam rzeczy i zdarzenia, które zaburzają harmonię, jaką skłonni jesteśmy dostrzec w środowisku przyrodniczym.

  • Razi nas zatem niepożądany zapach, który w danym miejscu nie powinien występować.
  • Hałas wywołuje dyskomfort, a porozrzucane śmieci czy kłęby dymu spowijające ulice godzą w nasze dobre samopoczucie.
  • Niechęć i odrazę odczuwamy, dotykając lepkich osadów będących konsekwencją złego spalania produktów naftowych.
  • Nie każdy przejaw szkodliwej dla natury aktywności człowieka rejestrowany jest przez zmysły.

Co z tym, czego nie możemy dostrzec, poczuć, usłyszeć czy dotknąć? Elementy, których nie doświadczamy bezpośrednio, nader często skłonni jesteśmy ignorować.

  • Pozostają czynnikami, które nie pociągają za sobą spontanicznej reakcji.
  • Ich oddziaływanie jest bardziej ograniczone.
  • Sama świadomość niczego tu nie zmienia.

Wbrew nazwie naszego gatunku i wiedzy, jaką udało się nam posiąść, wyobraźnia i poznanie intelektualne problemu nie znajdują swego ujścia w działaniu. Członkowie organizacji proekologicznych obradują w klimatyzowanych pomieszczeniach, przedstawiciele partii programowo dbających o środowisko naturalne apelują o wyłączanie zbędnego oświetlenia w lokalu, a następnie zamawiają lody, których produkcja i przechowanie pochłaniają dziesiątki razy więcej energii niż wspomniane oświetlenie etc.

  • Przykłady takie można mnożyć w nieskończoność.
  • Konkluzja pojawia się jedna.
  • Zdecydowanej większości z nas mentalnie nie stać na takie poświęcenie i nie podejmie się go dobrowolnie.
  • Przynajmniej jeszcze nie teraz.

Nie wydaje się, byśmy byli gotowi ratować naszą planetę kosztem wyrzeczeń związanych z redukcją komfortu życia, jaki dotąd sobie zapewniliśmy, przy okazji ją niszcząc. Prawdopodobnie, kiedyś będziemy do tego skłonni, lecz co z najbliższą przyszłością?

  • Czy możemy czekać bezczynnie?
  • Zachowanie dotychczasowych standardów też nie wydaje się być optymalnym rozwiązaniem.
  • Obawy te towarzyszą nam od lat.
  • Stały się częścią codzienności.
  • Przed półwieczem zasoby ropy naftowej szacowano na 50 lat.
  • Przed ćwierćwieczem było podobnie i przez dekady oceniano je jako wystarczające na taki sam czas.
  • Nihil novi sub sole?
  • Co do tego można mieć poważne wątpliwości.

Przyczyni się do dalszej destrukcji naszego otoczenia przyrodniczego z jednej strony, natomiast z drugiej będzie skutkowało szybszym tempem kurczenia się rezerw naturalnych surowców energetycznych. Nawet jeśli przyjmiemy stan ich zasobów geologicznych jako wystarczający na tak długi okres, to i tak problem topnienia zapasów pozostaje i co więcej już teraz wymaga zajęcia się nim.

Wskazane wielkości dotyczą bowiem wszystkich istniejących złóż, zarówno tych łatwo-, jak i trudnodostępnych. Z przyczyn czysto ekonomicznych absolutnie nikt nie eksploatuje tych ostatnich, mając dostęp do pierwszych z wymienionych.

W rezultacie złoża nienastręczające trudności w wydobyciu ulegną wyczerpaniu tym szybciej im większe będzie zapotrzebowanie na paliwo, którego dostarczają. Sięganie do nowych rezerw w przeważającej mierze oznacza dotarcie do surowca położonego w miejscach, z których wyciągnięcie go na powierzchnię jest bardziej kłopotliwe i trudniejsze.

  • To przekłada się też na jego wyższą cenę.
  • Z pewnością nie wzrośnie ona nagle.
  • Będzie się podnosiła stopniowo w tempie, w jakim napoczynać będziemy złoża dotąd nieeksploatowane.
  • Brak drastycznych zmian będzie czynnikiem neutralizującym odczuwalność zwiększonych kosztów.
  • Jednym z podstawowych ich determinantów okażą się nasze nawyki.
  • Jesteśmy skłonni płacić za paliwa więcej, tj.
  • Robimy to, znając zagrożenie wynikające z tej postawy i mając świadomość tymczasowości takiego postępowania.

generować wyższe koszty transportu, ogrzewania, oświetlenia etc., byle tylko nie rozstawać się z dotychczasowym stylem życia. Nie jesteśmy w stanie zapobiec konieczności zmiany przyzwyczajeń, lecz staramy się przesunąć ten moment w czasie tak daleko, jak to możliwe.

  • Wyczerpujących odpowiedzi dostarczy nam każdy podręcznik psychologii społecznej.
  • Nie jest to wiedza reglamentowana.
  • Są to te same przyczyny, które leżą np.

Pytanie, dlaczego tak bardzo wzbraniamy się przed tym, co i tak uczynić musimy, dotyczy ludzkiej natury. u źródeł absencji w demokratycznych wyborach, a więc przeniesienie odpowiedzialności na innych i brak wiary we wpływ wysiłku jednostkowego na losy ogółu.

  • Nakłada się na to pula okoliczności właściwych dla prokrastynacji.
  • Chęć utrzymania dotychczasowego systemu wartości, perfekcjonizm...

Leki przed porażką, bezradnością, izolacją etc.

📘 w kierunku nowej polityki energetycznej
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Technologie i procesy ochrony powietrza
Publikacja ujmuje całościowo problemy ochrony powietrza, począwszy od: - powstawania za...
75,20 zł
Gdy wicehrabia się zakocha
Dominic Manton w wyniku perfidnej zdrady swego brata utracił dziedzictwo i tytuł wicehr...
25,90 zł
Rozmowy na trzech grabarzy i jedną śmierć
Czy można w sposób zabawny mówić o śmierci, religii, sztuce, patriotyzmie i eutanazji? ...
27,99 zł