Jak zauważyła w swej recenzji dr Teresa Stankiewicz, "w wieku XIX neoscholastyka weszła w polemikę i dyskurs z ówczesną filozofią. Wskazywała i krytykowała jej błędy stojąc na straży realizmu, obiektywizmu i realistycznej koncepcji człowieka.
Był zarazem jednym z tych uczonych, którzy odpowiedzieli na wezwanie papieża Leona XIII dostrzegającego szybkie zmiany cywilizacyjne i kulturowe, które rozpoczęły się już w okresie renesansu i reformacji, ale w wiekach bezpośrednio poprzedzających pontyfikat tego papieża nabrały rozmachu i wzmogły swe tempo. Szybko zachodziły zmiany gospodarcze i społeczne, w szybkim tempie rodziła się świadomość przynależności do narodu, a zarazem uniwersalny charakter chrystianitas wyradzał się w swą karykaturę.
W tej sytuacji Leon XIII wezwał uczonych katolickich, głównie filozofów, teologów i psychologów, by starali się reagować na zachodzące zmiany, wyjaśniać jej, wskazywać dobro, ale i zło, które z sobą niosą. Zajął się więc głównie antropologią filozoficzną, czerpiąc z metafizyki, teologii i nowoczesnej psychologii.
Krasnodębskiego są o tyle dla nas interesujące, że rodziły się w momencie dominacji pozytywizmu i modernizmu, których ustalenia stara się dziś kontynuować i rozwijać postmodernizm i marksizm kulturowy. Jej dodatkową, ale istotną zaletą jest Aneks, w którym znajdziemy korespondencję między ks.
Ta korespondencja pokazuje, jak bardzo jesteśmy podobni do naszych przodków sprzed ponad stu lat, jak bardzo jesteśmy obarczeni podobnymi słabościami, jak podobne gryzą nas zmory i przenikają lęki, w jakże podobnych, a wydawałoby się, że różnych, warunkach żyjemy.